Wiadomości

Jak gliwiczanin Anglikowi lornetkę sprzedawał

06.06.2014    Gliwice

Młody gliwiczanin postanowił sprzedać lornetkę na jednym z portali ogłoszeniowych. Wysłał go aż... do Afryki. Wyszło tak, że dopłacił do interesu 1500 zł. Informację podajemy ku przestrodze.



Ofertą sprzedaży lornetki o wartości poniżej 300 zł zainteresował się kupiec z Wielkiej Brytanii. „Anglik” poprosił sprzedawcę o przesłanie paczki do jednego z państw Afryki. Wcześniejsza wysyłka i przedstawienie dokumentu potwierdzającego nadanie miało być warunkiem niezbędnym dla reprezentującego kupca operatora bankowego, by uruchomił przelew.
Przelew jednak nie wpłynął w terminie, a „kupiec” zaczął tłumaczyć zawiłości procedur w jego banku – bank niby nie dokonuje transferów w kwocie poniżej 500 euro. Dla zbilansowania transakcji przelewu, jak tłumaczył, sprzedawca winien dosłać na wskazane konto właśnie 500 euro. Otrzymał mailowe zapewnienie zwrotu tej sumy wraz z należnością za towar oraz koszty wysyłki.
Niestety, gliwiczanin uległ manipulacji. W konsekwencji stracił przedmiot sprzedaży, dopłacił za przesyłkę i przelewy, pozbył się 500 euro...