WIADOMOŚCI

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Rozbojarze odpowiedzą przed Sądem

Data publikacji 26.06.2017

Do kradzieży z użyciem siły doszło w niedzielę około godziny 4:40. Dwóch młodych mężczyzn wyrwało z rąk pokrzywdzonego laptopa o wartości 9 tyś złotych. Po 5 minutach od informacji policjanci mieli w swoich rękach jednego ze sprawców, drugi został zatrzymany po chwili. Mienie wróciło do swojego właściciela.

Do rozboju doszło na ulicy Kochanowskiego w Gliwicach. Około godziny 4:40 do 24 latka niosącego w torbie laptopa o wartości 9000 złotych podeszło dwóch napastników, jeden z nich chwycił za torbę z laptopem wyrywając ją z rąk poszkodowanego, drugi odepchnął 24 latka i oboje uciekli w kierunku ulicy Wrocławskiej. Poszkodowany, mieszkaniec gliwic powiadomił niezwłocznie Gliwicki garnizon Policji. Na miejsce zostały skierowane patrole. Dzięki czujności Oficera Dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach i monitoringowi miejskiemu namierzył on drogę pieszej ucieczki sprawców. Po 5 minutach od zgłoszenia patrolowcy z I Komisariatu mieli już w rękach jednego ze sprawców. Jak się okazało, podczas ucieczki porzucił on torbę z laptopem. Drugi wpadł po kilku minutach, krążące wokół miejsca zdarzenia patrole zacieśniając kręg, nie pozwoliły mu na oddalenie się z miejsca zdarzenia. Będący na pokładzie radiowozu poszkodowany wskazał ukrywającego się w rejonie ulicy Łużyckiej drugiego ze sprawców. Policjanci w trakcie zatrzymania zauważyli u mężczyzny ranę na ręce, jak wskazywał mężczyzna okaleczył się aby uniknąć kary. Patrol z trójki po udzieleniu fachowej pierwszej pomocy, przekazał go pogotowiu ratunkowemu. Lekarz podjął decyzję o przewiezieniu sprawcy do Szpitala Specjalistycznego w Toszku. Skradziony sprzęt został odnaleziony i zwrócony właścicielowi. Zatrzymani 19 i 18 latek z Gliwic odpowiedzą za popełnienie przestępstwa z art. 290 KK. W trakcie przesłuchania przebywający w szpitalu mężczyzna przyznał się do winy. Drugi z sprawców zaprzeczył swojej winie. Za swój czyn mogą usłyszeć karę pozbawienia wolności do 12 lat.

Powrót na górę strony