Przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej - Wiadomości - Komenda Miejska Policji w Gliwicach

Wiadomości

Przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej

Data publikacji 06.09.2018

„Panie policjancie, zostałem pobity!”. Zdarza się, że z takim zdaniem wbiega do komisariatu obywatel, którego ktoś uderzył. Czy sprawą zajmie się policja? Czy zgłaszający będzie miał pretensje, gdy usłyszy, że to rzecz prywatnoskargowa? Poniżej spróbujemy, w sposób uproszczony, wyjaśnić, kiedy w tego typu sytuacjach wkraczają policja i prokurator, a kiedy pokrzywdzony musi sam złożyć pozew do sądu. Warto to wiedzieć!


Widząc bijących czy szarpiących się ludzi - reaguj! Dzwoń na numer alarmowy 997. Policja najszybciej jak to możliwe podejmie interwencję, wylegitymuje uczestników zdarzenia i wdroży prawem określone decyzje.


Naruszenie nietykalności cielesnej ściganie jest z oskarżenia prywatnego, czyli bez udziału policji i prokuratora. Uznaje się za nie nie tylko uderzenie drugiej osoby, ale i jakikolwiek inny kontakt fizyczny – kłopotliwy czy obraźliwy dla niej, np.: potrącenie, podstawienie nogi, oplucie, pociągnięcie za włosy, zrzucenie czapki, pocałowanie. Chodzi o wszelki nieakceptowany „dotyk”. Sprawca odpowiada wówczas niezależnie od tego, czy pokrzywdzonego bolało i czy wystąpiły u niego jakieś ślady.
Gdyby powstały obrażenia, można mieć już do czynienia z przestępstwem spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu, opisanym w art. 157 par. 2. To przestępstwo również ścigane z oskarżenia prywatnego.


W praktyce granica między przestępstwem naruszenia nietykalności cielesnej (art. 217 kk) a lekkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 157 par. 2) może być trudna do rozróżnienia, dlatego przydatne dla procesu jest poddanie się obdukcji lekarskiej.


Gdy u pokrzywdzonego wystąpią obrażenia, mamy do czynienia z art. 157 par. 1 kk (np. złamanie nosa – średni uszczerbek) lub 156 kk (np. wybicie oka – ciężki uszczerbek). W obu przypadkach do procesu włączają się instytucje, czyli policja i prokuratura.


W praktyce wygląda to tak: gdy na ulicy pobije się dwóch mężczyzn, u których, w wyniku doznanych razów, wystąpią podbiegnięcia krwawe, siniaki i typowe objawy bólowe, ale nie powstaną obrażenia określane fachowo jako „naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż siedem dni”, to z dużą dozą pewności można stwierdzić, że w proces ścigania i karania sprawcy nie włączą się policjanci i prokurator. Co nie znaczy, że nie poniesie on odpowiedzialności. Poniesie pod warunkiem, że poszkodowany będzie konsekwentny, sporządzi prywatny akt oskarżenia i złoży go do sądu – ma na to rok. Gdy sprawca został wylegitymowany przez policję, nie będzie przeszkód, by stanął przed wymiarem sprawiedliwości.


Jednak w pewniej kategorii osób naruszenie nietykalności czy spowodowanie lekkich obrażeń wywołuje włączenie się do działania prokuratury, chodzi np. o policjantów lub osoby przybrane im do pomocy, których nietykalność naruszono podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Ale na to są już inne artykuły.


Dodajmy, że powyższy opis nie wyczerpuje wszystkich zawiłości zagadnienia pobić, bójek, naruszenia nietykalności i nie należy traktować go jako porady prawnej, jedynie jako przybliżenie i wyjaśnienie różnic.