Wiadomości

Policyjni detektywi typują, namierzają i zatrzymują

Nie ma w naszym rejonie dnia, by w sklepach nie zatrzymywano sprawców kradzieży, tych drobnych, ale i tych kwalifikowanych jako przestępstwa. Część zawiadomień wpływa do policji post factum, z załączonym nagraniem monitoringu od współpracujących z organami ścigania firm ochrony mienia. Nasi policjanci praktycznie codziennie typują, namierzają i zatrzymują sprawców tego typu przestępstw. Dla przykładu – wczoraj zarzuty przedstawiono dwóm mężczyznom. Dodajmy, że wizerunki podejrzanych o nieznanej tożsamości publikowane są w niewielkim odsetku spraw.



Policjanci z knurowskiego komisariatu, realizując sprawę z poprzedniego okresu, ustalili sprawcę kradzieży sklepowych z terenu Knurowa. Do wczoraj pozostawał nieznany. Teraz jednak 59-letni rybniczanin odpowie za szereg czynów.
Wczoraj także, dzięki współpracy z ochroniarzami, funkcjonariusze z II komisariatu w Gliwicach zatrzymali 37-letniego katowiczanina. Mężczyzna uczynił sobie źródło dochodów z kradzieży markowych ubrań. Udowodniono mu, m.in. że 10 maja 2018 r., w jednym z gliwickich centrów handlowych, dokonał zaboru ośmiu par spodenek o wartości tysiąca złotych.

Przypomnijmy, że w listopadzie 2018 r. ustawodawca uszczelnił przepisy. Zmiany te nie są w smak złodziejskim szajkom, które dokonywały kradzieży z kalkulatorem w ręku. Sprawcy kradli towary o wartości nieprzekraczającej kwoty ok. 500 zł, aby nie narażać się na zarzut popełnienia przestępstwa, a jedynie wykroczenia, za co groził im mandat lub grzywna. Dzięki nowelizacji kodeksu wykroczeń policja może już skuteczniej rozliczyć takiego złodzieja i skumulować jego historię, a dokładnie – wartości skradzionych przedmiotów. „Wykroczeniowi recydywiści” po zsumowaniu wartości skradzionych rzeczy - stają się automatycznie podejrzanymi o popełnienie przestępstwa, za które można trafić do więzienia na okres od 3 miesięcy do 5 lat.